piątek, 14 lutego 2014

Apostołki - bułeczki oliwne

Podam tu przepis na bułeczki apostołki. Dlaczego mają taką nazwę? To krótka historia. Dostałam wczoraj zaproszenie na spotkanie kobiet.  Ile będzie zaproszonych pań? Usłyszałam : 12; - hmm...to tak jak 12 apostołów.
Czyżby to było spotkanie apostołek ? No i postanowiłam zrobić bułeczki specjalnie na tę okazję = 12 sztuk.
Piekę chleby i bułeczki od 30 lat i ciągle wymyślam nowe składniki w pieczywie. Najpyszniejsze są zaraz po upieczeniu. Ten zapach...ten smak...


Składniki :

1/2 kg.mąki pszennej
1 i 1/4 szklanki wody
2 łyżki stołowe oliwy
2 średnie cebule - pokrojone w kostkę i przesmażone
1 łyżeczka soli
2 łyżeczki cukru

drożdże = wystarczy w ilości orzecha laskowego

namocz w wodzie 2-3 łyżki stołowe ziaren słonecznika

Wykonanie:

Włóż do miski drożdże i wlej połowę wody, zamieszaj do jednolitego połączenia drożdży z wodą. Dodaj oliwę - zamieszaj. Wsyp mąkę i lekko zamieszaj. Dodaj resztę wody  z solą i cukrem. Połącz wszystkie składniki.
Jeśli jest zbyt sucha masa to dodaj trochę wody i wyrób ciasto ugniatając.
Nie zniechęcaj się gdy ciasto przylepiać się będzie do palców w czasie wyrabiania. Nabierzesz z czasem wprawy i poradzisz sobie z tym.
Ciasto nie musi być idealnie wyrobione, by udały się bułeczki. Prawdziwą pracę zrobią za ciebie drożdże, które spulchnią całą masę bułkową.

Konsystencja: nie tak twarda jak na makaron ani lejąca jak na naleśniki.
Ma być miękka i zwarta, by potem formować spokojnie bułeczki.

Przykryj ciasto ( przykrywam pokrywką lub ściereczką ) i odstaw do rośnięcia aż podwoi swoją objętość. Może to być godzina , a w innym przypadku dłużej. Wszystko zależy od gatunku drożdży i temperatury otoczenia. 

Gdy ciasto wyrośnie przegnieć je krótko, dodaj odcedzone ziarna słonecznika, przesmażoną cebulę i formuj bułeczki lub wypełnij foremki do babeczek ciastem do 1/3 wysokości foremek.
Posmaruj rozbełtanym jajkiem i posyp ziarnem słonecznika. Możesz je lekko docisnąć do ciasta i potrzeć jeszcze rozbełtanym jajkiem. Wtedy po upieczeniu ziarenka będą trzymał się bułeczek.



Jeśli nie masz jajka pod ręką to posmaruj bułeczki wodą z rozpuszczonym cukrem lub mlekiem z cukrem. Potem posyp ziarenka.
Odstaw bułeczki w foremkach do wyrośnięcia aż podwoją swoją objętość ( 20-30 min. lub więcej). Wstaw na 200-220 st.C do nagrzanego piekarnika i piecz 15 min.  Potem wyjmij z piekarnika i już gorące możesz wyjmować z foremek. Na zdrowie.





Uwaga: Foremki posmaruj olejem lub innym tłuszczem . Włóż ciasto.
               Niepotrzebne jest wysypywanie foremki bułką tartą lub mąką.

 Uważaj , by bułeczki nie przerosły ( tj.efekt rośnięcia i opadania ciasta w foremce) , bo przy poruszeniu foremki (np.wstawiając je do piekarnika)
bułeczki opadną. 
Co zrobić kiedy opadną bułeczki zanim włożysz do piekarnika ?
Poruszaj trochę palcem bułeczki w foremkach i poczekaj aż ponownie urosną. Potem wstaw do piekarnika 200-220 st.C na 15 min.



Nigdy nie podgrzewam wody lub mleka przed połączeniem z drożdżami i nie docieplam ciasta w czasie rośnięcia. Takie dopieszczanie może nie wyjść na zdrowie wypiekom. 
Jeśli sztucznie docieplamy ciasto w czasie jego wzrostu (panie stawiają obok pieca, kaloryfera lub piekarnika ) możesz rozczarować się swoim dziełem. Owszem ciasto urośnie szybciej tylko w czasie pieczenia może lekko zapaść się lub zrobi się zakalec.

Jak jest u mnie? Leję zimną wodę z kranu do drożdży, dodaję mąkę i inne składniki, zarabiam, odstawiam w spokojne miejsce bez przeciągów aż urośnie i gotowe.



Na zdrowie.






4 komentarze:

  1. A ja spróbuję, po tym jak się trochę odchudzę, co konieczne, bo wytyłam z ubrań, a nowych nie chcę. Pozdrawiam. Przepis wydrukowalam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ to masa roboty!Nie,to chyba nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko łączy się wodę z mąką i drożdżami (cukier i sól) = rosną a potem formuje się gotowe bułeczki. Kilka minut roboty. Ciasto rośnie samo między jednym namalowanym obrazem a drugim.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylko łączy się wodę z mąką i drożdżami (cukier i sól) = rosną a potem formuje się gotowe bułeczki. Kilka minut roboty. Ciasto rośnie samo między jednym namalowanym obrazem a drugim.

    OdpowiedzUsuń

wpadnij na komentarz: