Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dania. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 sierpnia 2016

Omlet czy kotlet ?

Co za smak !!!!
Składniki:
; 2 jajka roztrzepać w misce widelcem porządnie
; Czubata 1 duża łyżka stołowa mieszanki na sypko: bio otręby owsiane (nie inne), mniej mąki pszennej na równi z ziemniaczaną, pieprz, sól, pieprz cayen
; 2 niezbyt duże, jak na zdjęciu poniżej,  świeże ( czyli zamknięte czapeczki pieczarek, nie widać blaszek) surowe pieczarki - i tu uwaga : bardzo, bardzo cienko pokrojone na plasterki niemal niczym listki papieru. Ma to ogromne znaczenie dla konsystencji i smaku.
1 spory ząbek czosnku posiekany.

Nie dodawaj cebuli. 


Roztrzepane  porządnie widelcem całe jaja zmieszać z czosnkiem i suchą mieszanką. Wkręcić delikatnie cieniusieńko pokrojone pieczarki. Delikatnie, by pojedyncze plasterki pieczarek mogły regularnie rozłożyć się w płynnej masie i nie połamały się. Posolić, dodać trochę pieprzu.




Rozgrzać patelnię, wlać olej, i po chwili przelać całą masę na patelnię. Obsmażyć na jednej i drugiej stronie jak zwyczajny placek ziemniaczany lub kotlet "schabowy". Nie dążyć do  typowego omletu. 

Po usmażeniu do złotego koloru na jednej i drugiej stronie otrzymasz chrupki placek z wilgotnym środkiem niemal jakby to był panierowany duży "schabowy".
Zanim zrobiłam zdjęcie połowę placka spałaszowałam w pośpiechu. 
Nie oderwiesz się od tej konsystencji. 

Pieczarki w placku jak widać na powyższym zdjęciu pozostały białe, nie ściemniały. Nie zdążyły, bo były świeżusieńkie i krótko smażone .

Mela






niedziela, 14 sierpnia 2016

Zielony herbaciany makaron z tapioką

Danie wyszło wyśmienite typu: zrób coś z niczego lub co masz to dasz. Makaron ryżowo-tapiokowy z zieloną herbatą w proszku.
Czyli makaron z jajkami lub nietypowa jajecznica.

 Nadzwyczaj delikatne danie, smaczne, lekkie i sycące.




Składniki: 
- 1/2-3/4 paczki zielony transparentny makaron - zalej wrzątkiem i odczekaj 5-6 minut (jak w przepisie), odcedź, przelej wodą i pokrop oliwą (konieczna oliwa, bo doda smaku do dodanych później oliwek). Na opakowaniu nie pisało nic o soli ale  troszeczkę dodałam jej do wody. Ważne żeby nie solić mocno a nawet lepiej nie dosolić tego makaronu, bo szkoda zabijać smaku delikatnej herbaty.

- koniecznie bio olej kokosowy pachnący kokosami - współgra z delikatnym makaronem pachnący naprawdę herbatą
- 2 duże białe cebule cienko pokrojone w plastry lub piórka lub wstążki
- 1/3 dużej papryki czerwonej
- garść oliwek zielonych ze słoika - jedne całe , inne pokrojone na połówki
- sól, pieprz czarny i cayen, 
- bazylia suszona 1łyżeczka mała, 
posiekany świeży i duży liść oregano (portugalskie lub znane pod nazwą mięta amerykańska) - świetnie rośnie w doniczce, plenne zioło. Jeśli nie masz dodaj suszone zwyczajne oregano.
  
- szczypta cukru
- 4 jaja


Na pachnącym kokosami oleju kokosowym podsmażaj cebulę. Mieszaj łopatką. 
Po kilku minutach podsmażania dodaj kilka łyżek wody i duś delikatnie pod przykryciem na małym ogniu. Cebula zmięknie , zeszkli się . Mieszaj co jakiś czas. 
Po 15-20 minutach przemieszaj (uważaj, by cebula nie rozgotowała się), odłóż pokrywkę, dodaj sól, obydwa pieprze, bazylię, oregano posiekane, pokrojoną paprykę, oliwki. Podsmażaj aż odparuje się woda jeśli się pokazuje. 
Na koniec dodaj szczyptę cukru - ok.1/3 małej łyżeczki do herbaty (cebula nabiera specyficznego smaku i kleistości) .


Teraz kilka ruchów i danie gotowe.
Wbij na patelnię ze smażoną cebulą 4 jaja. Posól je. Zwiększ trochę temperaturę pod patelnią.
Wrzuć makaron.Polej lekko oliwą troszkę. Kiedy jaja zetną się nakładaj na talerz.
Czy zmieszasz jaja z makaronem czy z cebulą i dodatkami lub wszystko razem to wszystko jedno.
Przepyszne. Pachnie kokosami, herbatą i delikatnością pomimo lekkiej ostrości pieprzu cayen.



Kupiłam jako miętę amerykańską. Na internecie odnalazłam właściwą nazwę tego ziela: oregano portugalskie. Jem, dodaję do potraw, Kładę liście na kanapki, parzę z liści herbatkę o smaku melisowo-miętowym - i jest ok. Nigdy wcześniej tego ziela nie spotkałam i mam nadzieję, że jest w porządku.  Stosuję je od prawie 2 lat, siekam do sałatek, surówek. Polegam na osobie, od której kupiłam i wiadomościom zielarskim na internecie.
Nie znałam wcześniej tej rośliny. Zdecyduj sam czy ją stosować.
Różnie to bywa z wiadomościami.

Nie dodawaj kopru do tego dania . Nie będzie grało. 


niedziela, 3 kwietnia 2016

Makaron z warzywami na szybko

Składniki: 
A/ ugotowany makaron wstążki włoski z ziołami (np.z czosnkiem niedźwiedzim), może być zwyczajny. Nie ważyłam ilości, zostało trochę w torebce, po ugotowaniu było ok.1,5 szklanki.
B/ 1 por , 1 marchew duża, 2 duże ząbki czosnku pokrojonego w cienkie  plasterki, 6-8 pomidorów suszonych w oliwie z kaparami (jeśli są w słoiczku), 1 duży liść zioła z doniczki, troszeczkę ostrej papryczki tylko dla smaku - z 2-3 cienkie plasterki.
 C/ przyprawy: kminek w ziarnach - 1/2 łyżki dużej, inne zioła po 1/2 płaskiej łyżeczki małej : pieprzu ziołowego, prowansalskich, bazylii, tymianku ;
  szczypta pieprzu czarnego, sól francuska gruba, i maggi w płynie                     - 1/2 łyżeczki. 
         Nie lubię używać maggi, ale tu w tym daniu pasuje i podnosi smak.


WYKONANIE : Podsmaż wszystkie składniki na patelni , podlej wodą, podduś pod pokrywką z 15 minut łącznie, na koniec dołącz ugotowany i odcedzony makaron. Zmieszaj delikatnie. Pychota.


Jedna porcja to za mało. Idę do kuchni po kolejną. Pychota.



czwartek, 25 czerwca 2015

Makaron szpinakowy i nadziewana pieczarka

 Nareszcie natknęłam się na fantastyczny włoski makaron szpinakowy. Wart swojej ceny. Nie tylko smaczny. Najczęściej makarony kolorowe, tracą swoją barwę , bo barwnik przechodzi do wody w czasie gotowania. Ten makaron zachowuje swoją ciepłą barwę zieleni po ugotowaniu. Nie barwi wody, w której gotuje się. Jestem alergiczką i uczulenie przychodzi czasami nagle i nie wiedząc dlaczego. Po spożyciu  tego makaronu jest wszystko w porządku. Przyswoił się nadzwyczaj dobrze i był pyszny. Nawet nie robiłam sosu , by dodać do tego dania. Następnym razem.



PIECZARKI NADZIEWANE WARZYWAMI Z SEREM GOUDA:


Makaron u góry : suchy; 
Makaron poniżej : po ugotowaniu;
Nie ma dużej różnicy. Z czasem ciemnieje na bardziej zieloną.
 

 Na patelni dusimy warzywa w ilości nadzienia do 6 pieczarek - wszystkiego niewiele , podlewając raz lekko wodą . Potem odparowujemy, by masa nie pływała w wodzie:
; pokrojony w cząstki kalafior - ok.100-200g.
; 1 marchewka rozdrobniona
; 1-2 ząbki pokrojonego czosnku
; 2 łyżki czubate ziaren słonecznika
; czubrica czerwona, trochę żółtej, sól, pieprz
; 1 pomidor pokrojony w cząstki
; 1-2 łyżki oleju
; 1 czubata łyżeczka pasty papryczek chilli w oliwie z oliwek
; odkrojone nóżki z pieczarek drobno pokrojone
; ser żółty Gouda pokrojony w gruba kostkę = 100-150 g; Dodajemy go na 1 minutę przed zakończeniem duszenia. 
; bułka tarta do posypania pieczarek tuż przed wstawieniem do piekarnika.


Wykonanie :
Rozgrzewamy olej na patelni, wrzucamy kalafior i chwilkę dusimy. Potem dodajemy wszystkie pozostałe składniki bez sera i bułki tartej. Chwilę dusimy i podlewamy lekko wodą, mieszamy od czasu do czasu. Potem odparowujemy warzywa. Na minute pod koniec duszenia wrzucamy pokrojony w kostkę ser żółty, mieszamy.
 Cała operacja trwa ok.15 min. 


Nadziewamy duże pieczarki i posypujemy lekko bułką tartą z wierzchu. Włączyłam na 15-170st. C z nawiewem na 15min, a potem na normalne pieczenie- 5-10 min. 

Smaczne, przynajmniej dla mnie. Syte. Makaron rewelacyjny.

Jedna duża nadziewana pieczarka warzywami i serem wystarczy na jedną osobę. Chyba, że zejdą się głodomorki.


A tu chwilka na zabawę z makaronem:


Kwiat pieczarkowy w liściach.


Do następnego dania.

niedziela, 21 czerwca 2015

Naleśnik Cicho-Sza

Naleśniki z serkiem waniliowym homogenizowanym i dwie aronie z konfitury. 


Dwa Cichosze - naleśniki z czuprynką


środa, 22 kwietnia 2015

Naleśnik z makiem - jeden dla jednej

Oczywiście możesz zrobić ciasto naleśnikowe według swojego przepisu w dowolnej ilości i przełożyć masą makową z puszki lub własnej roboty. 
Mam tu jednak propozycję na szybką kolację z  jednym naleśnikiem makowym w roli głównej. Tak, by nie pokusić się na więcej. 


Szybki naleśnik z 2 jajek i 2 łyżek mąki krupczatki, trochę soli - roztrzepać energicznie widelcem lub trzepaczką i ...


... wlać całość na dużą natłuszczoną olejem patelnię. Smażyć na jednej i drugiej stronie. Użyłam grubą gruboziarnistą morską sól, niemal jak kryształy, która przyjemnie chrupała słonkością w naleśniku pomimo słodkiego farszu. Nie wszyscy tak lubią więc użyj szczyptę normalnej soli.


Przełożyć trzeba na talerz i nałożyć farsz z masy makowej. Na końcu przepis na taką masę. 


Naleśnik zawiń w rulon . Ułóż na talerzu według własnych upodobań.


 Jeśli masa makowa jest bardzo słodka uważaj, by nie nałożyć jej za dużo. Na duży naleśnik z 2 jaj i 2 łyżek mąki wystarczy 2-3 czubate łyżki masy makowej.


 Masa makowa (jeśli nie jest z puszki ) : 
; zalewam gorącą wodą tak, by przykryć ziarna maku i zostawiam na 12-16 godzin . Przepuszczam 1-2 x przez maszynkę do mielenia mięsa. Dodaję do smaku cukier, bakalie i  " przesmażam " na patelni lub w garczku na maśle i łyżce miodu . Dla dosmaczenia warto dodać trochę bułki tartej  lub soli w ilości szczypeczki dosłownie. Jesli przezucisz sie z solą nie odzyskasz makowego smaku masy.
Dodaję czasami olejek zapachowy, cynamon , skórki cytrusów.


Dla jednego naleśnika mam tracić tyle czasu na wykonanie tego dania?
W naleśniku jest niewielka ilość masy makowej i nikt nie będzie dla takiej ilości bawić się w zalewanie wrzątkiem, czekaniem, mieleniem i doprawianiem.
Kupuję większą ilość maku np.0,5 - 1kg. Przygotowuję wtedy większą ilość masy makowej i zamrażam w pudełku - porcjami lub w całości. Kiedy potrzeba używam gotowej, zamrożonej masy makowej do : 
kulkasów, makowca lub naleśników, sernika, makaronu, ciasteczek.
Do makowca masę wzbogacamy o kilka żółtek i 1 jajko całe ( na 0,5 kg.maku suchego), dobrze wymieszać. Makowiec jest wtedy jeszcze smaczniejszy.


Przygotowana samodzielnie masa makowa zawiera 100% ziarenek maku, czego nie powiem o maku z puszki.  W puszce maku jest niewiele i pozostała ilośc to dodatki, dodatki i coś tam jeszcze.

Mrożona masa makowa: do naleśników powinno się ją podgrzać w niewielkim garnku lub na patelni podlewajac lekko wodą, by nie zesmażyła się i nie przypaliła. 


maki i nie maki

wabią kolorem i smakiem
dla oczu i żołądka
człowiek degraduje niektóre z roślin
dla nieprzemyślanego do końca 
 złotego środka
krzywdząc samego siebie
bo przecież nie chmury wędrujące po niebie

piątek, 18 lipca 2014

Serce w Chińskiej Bobowej Pychocie

Zostały jakieś resztki w lodówce i zastanawiałam się co z nich zrobić. Miseczka ugotowanego bobu, pół papryki, kilka małych pieczarek, cebule, czosnek. Co zrobić ?
Pomyślałam: "Bobem w Chiny" , postanowiłam zmieszać co się dało i ...wyszła BOBOWA PYCHOTA.

Kiedy byłam dzieckiem jadłam bób u mojej babci na wsi. Szło się na pole, zrywało strąki, wydłubywało grube i piękne nasiona. Babcia gotowała wielki gar bobu i każdy dostawał michę tego rarytasu. Siadałam na progu domu i rzucałam kurom skórki z ugotowanego bobu.

Kiedy widzę bób zawsze wspominam kielecką wieś i moją cichą babcię Wiktorię. Szkoda, że nie mogę jej utulić.

Składniki trochę na oko :
1-2 szklanki bobu ugotowanego i obranego ze skórki 
= 1/2 - 1 papryka słodka
= 3-5 średnich cebul pokrojonych w krążki. Dlaczego krążki? Kiedy przerwą się  przypominają kiełki bambusa lub pędy . Dodatkowo można zrobić serduszko ozdobne na podawanym daniu.
= 20-30 dkg pieczarek a nawet mniej
= kilka ząbków czosnku
= 1-2 szklanki ryżu ugotowanego na sypko ( ja gotuję jak makaron :15-20 min od chwili zagotowania)
= oliwa lub olej do smażenia, sól, pieprz, chilli, kurkuma, curry i możesz dać inne ulubione przez Ciebie przyprawy. Curry i kurkumę dodaję na końcu kiedy składniki są już zmieszane i gorące.



Wykonanie :
Na głębokiej patelni smażymy cebulę, pieczarki, paprykę, solimy, pieprzymy, dodajemy chilli. Dusimy aż zmięknie cebula ale jej nie rozgotowujemy. Pod koniec wrzucamy bób bez skórki i czosnek zgnieciony, curry i kurkumę lub jedno z tych przypraw.

Osobno gotujemy ryż. Dodajemy do składników na głębokiej patelni. Doprawiamy wg. własnego smaku.  Mieszamy delikatnie, by nie zrobić mazi . Podajemy gorący.  Robimy serduszko z cebuli . Na zdrowie.




Kilka porad :

Uwaga: Bób może być mrożony. Nie zmienia smaku po ugotowaniu. Kiedyś nie byłam przekonana do mrożonego bobu. Gdy sama zamroziłam bób ( bo zostało go w nadmiarze ) po ugotowaniu idealnie nadawał się do jedzenia nawet : sam na sam ze sobą. 
Najlepiej mrozić po 1/2kg w paczce na 2-3-4 osoby. To dobra porcja jako dodatek do potraw. Przypominam, że bób ma mnóstwo kwasu foliowego, który jest bardzo potrzebny w naszym organizmie. 




Jak gotujemy bób? Wrzucamy na wrzącą wodę i gotujemy . ok. 15 min. a jeśli jest młody to nawet krócej. Woda z gotowanego bobu ciemnieje i jest brzydka. Trzeba odcedzić ziarna. Kiedy ostygną obrać ze skórki. Jeśli dłużej pogotujesz, to skórka mięknie i można jeść ze skórką jak to robi się z fasolą. Dla mnie lepszy smak mają ziarna wewnątrz nierozgotowane. Kiedy wyjmujesz je ze skórki rozdzielają się same na dwie połówki . I takie uważam za najlepsze. Nie gustuję w rozgotowanych ziarnach do miekkości i ciapką wewnątrz skórki.
Najlepiej  trzeba co jakiś czas próbować bób w trakcie gotowania, bo nie wiesz na ile jest dojrzały.




Jak kupować bób? 
Ja otwieram torebkę z bobem i wącham po prostu. Jeśli nie śmierdzi lub nie zalatuje dziwnym kwasem, zgniłym mdłym smrodkiem to jest dobry.

Niekiedy bób w woreczku wygląda na ładny, a jednak może być zaparzony i będzie miał dziwnie nieprzyjemny zapach. 
Omijam  torebki foliowe z bobem zaparowane. Mogą być trefne.

Bób z plamami rdzawymi, brązowymi lub cały ciemny raczej nie nadaje się do gotowania.




Jeśli kupujesz bób, to jak najszybciej ( tego samego dnia ) ugotuj .
Letnią porą kiedy są upały dwóch dni może nie wytrzymać nawet w lodówce, bo nie wiadomo gdzie leżał i czy ktoś go odświeżał na siłę.
Jest inny sposób na bób: można zamrozić i nie będziesz stratny ani smakowo ani finansowo.

Kupujesz bób i gotujesz go na bieżąco dziś lub jutro (?) lub wrzucasz do zamrażalnika.




2 ciekawostki o bobie :


2 ciekawostki o bobie : 1.) Biblijna 2) Matematyczna z Pitagorasem
Ad.1.Ciekawostka biblijna o bobie : Bób wchodził w skład chleba, który Bóg polecił uczynić Ezechielowi , by przez to symbolicznie przedstawić oblężenie Jerozolimy. ( Ks.Ezechiela 4.9 - czytaj cały rozdz.4 ) ;
Ad.2. Ciekawostka matematyczna :
Czy wiesz kto był największym wrogiem bobu ? 
Otóż słynny matematyk Pitagoras - wymyślił , że bób powoduje trwałe otępienie mózgu a dusza ludzka po śmierci zamieszkuje w ziarnie bobu.

Dziś wiemy, że w bobie jest b.dużo kwasu foliowego, który odpowiada za prawidłowy rozwój układu nerwowego i pobudza szpik do tworzenia krwi.
Nie wszyscy mogą go jeść. Ma jednak ogrom zalet - istna skarbnica zdrowia.
Czy znasz twierdzenie Pitagorasa ? Jeśli ktoś jest wielkim matematykiem to nie oznacza że jest świetnym biologiem, dietetykiem i nie myli się w swoim swiatopoglądzie.
Pitagoras wymyślił 8 twierdzeń :http://pl.wikipedia.org/wiki/Twierdzenie_Pitagorasa

Poniżej dla przypomnienia animowane Twierdzenie Pitagorasa :
http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Pythagoras-2a.gif…

Czy znasz twierdzenie Pitagorasa ?

środa, 14 maja 2014

zaproszenie na frytki z marchewki

Lubię nowe smaki. Kiedyś zrobiłam frytki z marchewki i były okropne. Suche, niesmaczne, twardawe...a tymi, na które dostałam zaproszenie, po prostu zajadałam się. Treściwe, zwarte, wilgotne ,niejałowe, lekko natłuszczone i zupełnie inne od frytek wyjętych z głębokiego tłuszczu lub smażonych na patelni. 
W czym tkwiła tajemnica pychoty ? Ha ! Okazało się, że w sposobie przygotowania tego warzywa. Pokrojoną na frytki marchew trzeba pokryć łyżką oliwy, możesz dodać dowolne zioła , zmieszać. Odstawić na godzinę do lodówki i nałożyć na papier do pieczenia lub blaszkę, piec w ok.200st.C. przez ok.20 min.   
Jak sobie poradziłam ? Mało zabiegów, szybkie, proste danie i co za smakowity efekt. W dodatku samo zdrowie. 

1. Marchew obmyłam, obrałam, obmyłam. Tralala.



2. Pokroiłam na frytki. Kształt dowolny. Dodałam łyżkę oliwy (może być olej) i zmieszałam frytki tak, by wszystkie zostały pokryte tą niepozorną  "zaprawą", która jednak nadaje sens takim frytkom. 
Możesz  oczywiście dodać do oliwy sól i zioła , będą bogatsze w smak. Chciałam jednak sprawdzić samą marchewkę bez soli i przypraw w roli frytki.


Marchewkowe frytki powinny wylegiwać się minimum 1 godz. Tym jednak przedłużyło się lodówkowe leniuchowanie w misce aż do 12 godzin. Przypadkiem. I wcale na tym nie ucierpiały jak się okazało.

 3. Frytki rozłożyłam bezpośrednio na papierze do pieczenia. Nie smarowałam tego papieru dodatkowo tłuszczem .



4. Włożyłam blaszkę z oranżowymi frytkami do piekarnika. Powinien mieć ok.180st.C , a mój nastawiłam na 160-170st.C. Oczywiście moja nadmierna ostrożność w pieczeniu sprawiła , że zamiast 20 min. to moje fryteczki spędziły tam czas o wiele, wiele,wiele dłużej - badałam je co jakiś czas na smak. Jednak żadna nie była spalona. W międzyczasie próbowałam oczywiście. Przekonałam się, że długie pieczenie frytek w niższej temperaturze wyzwala w nich słodycz, która bardzo wzbogaca smak marchwiowy.
Wyjęłam je z piekarnika o wiele mniejsze miż przed włożeniem, miękkie jednak nie rozpadające się .



 Mniejsze niż przed pieczeniem.


Zrobiłam kilka krążków z marchwi , jednak najlepiej smak oddaje tradycyjny kształt frytek. Jak eksperymentować to eksperymentować.
Okazało się, że po upieczeniu pozostał olej na papierze. Z tego wniosek, że marchew nie wchłonęła tłuszczu w siebie. Myślę, że to bardzo zdrowe i dietetyczne danie. 


Pierwsze frytki z marchewki zrobiłam bez soli przypraw. Coś fantastycznego . Nie jem mięsa więc czułam bogactwo tego warzywa w całej pełni. Pod koniec posoliła i posypałam chilli. Może być. Zupełnie inny smak. Następne zrobię w bogatej zaprawie: olej + przyprawy. Na zdrowie.


Pozdrawiam. 


Powered By Blogger