czwartek, 2 lutego 2017

mała rewolucja eliminacyjna

Od tego momentu, nie wiem jak długo, będę robić potrawy bez mleka i mlecznych produktów, jaj, cukru, glutenu, octu, alkoholu, bez kofeiny czyli pożegnanie z kawą i czarną herbatą, bez mięs takich jak wieprzowina, dzik, rekin, króliki, zające...itd. 

Może jeszcze coś odejdzie ze składu diety eliminacyjnej, a może coś dojdzie. 
Z kuchnią bezglutenową nie będzie problemu, mam trochę praktyki. Ale bez pozostałych składników potrawy będą wyzwaniem. Dlaczego? Nowe produkty, jak się łączą, pieką, smakują i jaki skutek będzie?

Historia tej decyzji jest długa i trochę skomplikowana. Teraz do dzieła. 


Przepisy, które już są tu wcześniej podane - zamieszczę poniżej.





























1. Pastylki z mielonych wiórków kokosowychhttps://pliplajnia.blogspot.com/2017/02/pastylki-z-wiorkow-kokosowych.html

2. Chleb bezglutenowy i płaskie bułeczki wieloskładnikowe https://pliplajnia.blogspot.com/2017/02/chleb-bezglutenowy-z-dziurka.html

3. Pasta pieczarkowa 
https://pliplajnia.blogspot.com/2017/02/pasta-pieczarkowa.html

4. Chleb bezglutenowy z korabem 
https://pliplajnia.blogspot.com/2017/02/chleb-bezglutenowy-z-korabem.html

5. Humus w 3 smakach
 https://pliplajnia.blogspot.com/2017/02/humus-w-trzech-smakach.html





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

wpadnij na komentarz: